Alkoholik w rodzinie: Jak go traktować? Jak do niego dotrzeć?

alkoholik w rodzinie

Najistotniejszą rzeczą, jaką należy sobie uświadomić jest to, że rodzina alkoholika ma tendencję do ukrywania prawdy. Obawiają się bowiem ostracyzmu społecznego, wytykania palcami i wykluczenia z życia społecznego. Tymczasem alkoholik w rodzinie nie jest żadną hańbą, lecz problemem, z którym musi sobie ona poradzić – potrzebuje zatem wsparcia sąsiadów i przyjaciół, by dzielnie stawić mu czoła. „Chore dziecko” Alkoholik jest często traktowany jak chore dziecko – niegrzeczne, ale które przecież jest tylko dzieckiem. Tymczasem alkoholik to dorosła osoba, która wie, że to, co robi jest złe. Zdaje sobie również sprawę, że jego rodzina cierpi przez jego zachowanie. Jednak – podobnie jak z dzieckiem – gderaniem i zrzędzeniem nie wskóra się nic. Dzieci mają tendencję do wystawiania dorosłych na próby. Podobnie alkoholik sprawdza, ile jeszcze jego rodzina wytrzyma. I jeśli w pewnym momencie nie powie się STOP, będzie wciąż posuwał tę granicę.

Zasady postępowania

1. Nie ma sensu prowadzenie kłótni z alkoholikiem, gdy jest on pod wpływem alkoholu. Wszystko przez to, że często na trzeźwo nie będzie i tak pamiętał odbytej rozmowy, a może ona doprowadzić do naprawdę dzikiej awantury i wywołać w nim agresję. Ubytki pamięci zaś nie pozwolą niczego się nauczyć. To nie jest wyjście.

2. Alkoholikowi należy przekazywać jedynie fakty. Co zrobił, co zmajstrował, co rozbił, kogo uderzył – fakty, bez kazań. Kazania sprawią, że przestanie automatycznie słuchać. Fakty zaś sprawią, że może sam zastanowi się nad swoim zachowaniem. Nie sprzątając po nim i nie zacierając śladów można zyskać więcej, niż ciągłym utyskiwaniem.

3. Często popełnianym błędem jest przyjmowanie obietnic dawanych przez uzależnionego. Alkoholik mówi o wielu rzeczach, których nie będzie w stanie wypełnić i doskonale o tym wie. Robi to dla "świętego spokoju", by rozładować nerwową atmosferę w domu. Członkowie rodziny natomiast, utwierdzają alkoholika w przekonaniu, że potrafi przechytrzyć rodzinę, gdy dają się mu okłamywać, bądź udają, że mu wierzą. Każdy chciałby wierzyć, że to już „ostatni raz”. Ale słowo „ostatni” powtarzane wielokrotnie powinno dać w końcu rodzinie do myślenia. Wszak jeśli ktoś choćby dwa razy nas okłamał, może to zrobić również po raz trzeci. Alkoholik chce, aby rodzina mu wierzyła, gdy składa swoje obietnice, więc może to czynić na trzeźwo i w sposób bardzo wzruszający. Ale nawet branie na litość musi mieć swój kres.

jak traktować alkoholika 4. Podobnie nie wolno wypowiadać pod adresem osoby pijącej gróźb, których nie jesteśmy w stanie spełnić. Zda sobie przecież szybko z tego sprawę i będzie do nas podchodził z jeszcze mniejszym szacunkiem. Nie wolno szantażować osoby uzależnionej od alkoholu. Nie jest to dobra metoda. Takie negatywne informacje zwiększają tylko poczucie winy osoby pijącej. Pragnie więc ona jeszcze szybciej i na dłużej zatopić się w alkoholu, by o tym nie myśleć, albo by zapomnieć. Zamiast gróźb używajmy faktów – tak jak to wyjaśniliśmy w podpunkcie numer 2.

5. Nie należy kontrolować alkoholika. Sprawdzenie ile pije jest niemożliwe, choć często rodziny próbują się tego dowiedzieć i temu zapobiec. Nie wolno zabierać lub chować alkoholu osobie uzależnionej. Takie postępowanie zmusza ją jedynie do desperackich prób odnalezienia wódki, wina czy piwa oraz do wyszukiwania coraz to lepszych skrytek na ukrycie alkoholu przed rodziną. Alkoholik musi się napić i zrobi wszystko, by osiągnąć swój cel. To jest choroba, uzależnienie – rodzina musi to sobie uświadomić.

6. Nie należy NIGDY pić razem z alkoholikiem!